no to sobie przysiadłam.
Witam.
Ostatnio zastanawiałam się co by tu zrobić?.Stwierdziłam że za długo szłam z nurtem rzeki teraz czas żeby się zatrzymać i zrobić coś co daje mi radość.W zeszłym roku odkryłam że potrafię coś więcej niż zawęzić spodnie czy skrócić firankę i się zaczęło... Powoli odkrywałam różne techniki tworzenia czegoś z niczego.Na początku był papier.Nawet nie przypuszczałam że jest taki plastyczny i za pomocą quillingu tworzyłam cudne motyle i kwiaty, fascynujące są te kręciołki z papieru.W tak zwanym międzyczasie w moje ręce wpadło szydełko i zobaczyłam że ta sztuka również daje mi niesamowitą frajdę.I tak powstały serwetki,gwiazdki,misie i oczywiście aniołki.W szydełkowaniu podoba mi się to że można to robić wszędzie...w domu,w pociągu a nawet siedząc na ławce w parku.
Dziś w moim domu zamieszkało nowe ustrojstwo czyli maszyna do szycia.Po negocjacjach z mężem stwierdziliśmy że już czas wymienić stary model na nowy.Dziś po powrocie z pracy będę testować moje cudeńko i zobaczymy co stworzą moje łapki.